- na tych, którzy śpią w łóżku z psami jak z pluszakami
- na tych którzy absolutnie zabraniają psom wchodzić do łóżka
Mam swoją teorię na to. Oczywiście czytałam porady i poglądy mojego mistrza C. Millana, ale mam tez swoje doświadczenia w życiu z psami i wyglądają one następująco:
Każdy pies ma swoje posłanie. Są to wiklinowe duże kosze, wyściełane poduszkami i kocami (mięciutkimi ah). Jednakże, część psów zdecydowanie potrzebuje czuć przez sen ciepło ciała człowieka: są to stafficzka Mel i mopsia mojej mamy Hexa. Te dwie śpią w łóżku z moją rodzicielką, a spanie poza nim traktują jak kare za jakieś przewinienie. Monia (największa) woli jednak koszyk, nie w głowie jej spanie w łóżku. Fiesta tak samo, chociaż gdy ja jestem w domu - nie odmawia sobie przyklejenia się do mnie gdzieś do boczku. Nie wyganiam jej, jest stęskniona niech śpi tak jak chce. Nie stara się mnie zdominować, nie przeszkadza mi to zupełnie - mieścimy się we dwie.
A wilczak? Luna w Warszawie ma dwie opcje, są zależne od jej poziomu energii wieczorem. Jeśli nie ma zamiaru zmrużyć oka, a w główce kłębią się różne fajne wilczakowe pomysły na zajęcie sobie pyszczka --> zdecydowanie zapraszam ją do klatki. Raczej nie protestuje, dostaje do zabawy kość i ma czym się zająć jeśli się nudzi. Nie jest to kara, ani nic z tych rzeczy. Czasem są zabiegane dni gdy nie mamy czasu by zapewnić jej przed snem odpowiedniej dawki ruchu i emocji - każdego właściciela psa to spotyka, więc nie mamy wyrzutów sumienia. Klatka to nie cierpienie, to po prostu alternatywa.
Jeśli jednak jest wyspacerowana, wybiegana, widać, że jest grzeczna i specjalnie nie rozrabia - śpi z nami w łóżku. Z początku bardzo chciała spać koło mojej twarzy ale już jej przeszło - woli w nogach, ma tam zdecydowanie więcej miejsca. Jest blisko, wie że śpimy i że jej nie oszukujemy :D
Nie będę wspominała nic o porankach bo to osobny temat, coś wspomniałam o tym w poprzednim poście.
W domu rodzinnym ma tyle atrakcji, że sama nie wie czasem z kim ma spać. Czy wciskać się na siłę innemu psu do kosza (oj troszkę czułości od koleżanek, a one takie wredne :P), może u mnie w nogach, ale jest też pusta przestrzeń pod łóżkiem - która również jest atrakcyjna zwłaszcza jak jest ciepła noc.
PODSUMOWUJĄC

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz