sobota, 28 listopada 2015

Jesiennie tak


Jesień złota, bursztynowa i ciepła to przyjemna jesień. Jesień mroźna, szara i wietrzna nie brzmi najlepiej, ale mimo to jakoś można z nią żyć. Dzisiaj zrobiłyśmy 5km, może nie jest to jakiś wyczyn, ale ja jestem zadowolona. :)
Niedługo zaczynamy robić podchody pod szkolenie na psa tropiącego. Marzy mi się by Lunka zdała egzaminy i mogła pomagać przy poszukiwaniach osób zaginionych <3
Zobaczymy co nam z tego wyjdzie.


Jak możecie zobaczyć na zdjęciach nadal chodzimy w Juliusach. Póki co są OK, zdecydowanie jesteśmy zadowolone. Było szarpanie się, były "ucieczki znienacka", było ciągnięcie pt "no rusz się w końcu!". Dają rade.


Tak nam mijają dni bardzo szybko, tak jakoś życie nam pędzi.
Co z tego wszystkiego będzie? Same nie wiemy. Ale marzymy sobie cały czas i snujemy wspólne plany :)

wtorek, 17 listopada 2015

Szansa na horyzoncie - czyli z życia wzięte.

Nie jest tak źle! Co prawda nie udało nam się znaleźć mieszkania, ale na horyzoncie majaczy się zarys czegoś większego (ekhm) mniejszym kosztem. Zobaczymy z co z tego wyjdzie!
Teraz za to Luniaste towarzystwo zbiera się w sobie by zacząć na siebie zarabiać, tzn maszyna pójdzie w ruch i zobaczymy co z tego będzie!
W końcu trzeba się realizować, czyż nie?

Co do naszych Juliusów K9, to nadal zdają egzamin na 4. Czekamy sobie aż upasione wilczydło zacznie znów iść w górę... faza szybkiego wzrostu już się skończyła, a panienka odkłada sadełko niczym porządna nastolatka. Marzy nam się wycieczka gdzieś w Polskę, ale co z tego będzie? Nie wiadomo...


Czas nam się rozmywa, wszędzie "coś", ciągle jakieś sprawy... A tyle chciało by się zrobić!