wtorek, 30 czerwca 2015

Spotkanie z 3wilki.pl Wataha w Podróży - Warszawa.

Wczorajszy dzień zaliczamy z Luną do bardzo udanych! Precyzując, udany miałyśmy wieczór, który dla nas obu był naprawdę pouczający i rozbudzający wewnętrzne pragnienie by ruszać w świat tak jak nam dusze podpowiadają (na razie liczmy na moją duszę, bo 6-cio miesięczny wilczak ma w duszy jedzenie i galop przez środek skrzyżowania - co może być mało bezpiecznie :p )

29.06.2015 w warszawskim Południku Zero (bardzo przyjemny lokal przy ul. Wilczej 25, psy mile widziane!!! ) odbyło się spotkanie z 3 wilkami we własnej osobie: Diuną, Agi i Przemkiem - inaczej wszystkim znana lub gdzieś zasłyszana Wataha w Podróży ( 3wilki.pl )


Przechodząc przez pl. Konstytucji w Warszawie, miałam nadzieję, że uda nam się dotrzeć parę minut wcześniej. Nie chciałam przepychać się w tłumie z młodym psem, więc zakładałam, że gdy dotrzemy znajdziemy jakiś cichy kącik. Umówione byłyśmy również z Weroniką i jej przeuroczą dobermanką Mafią. Ten dzień miał być również pierwszym spotkaniem naszych suk. :)

Miałyśmy wyjątkowego farta, by gdy tylko skręciłyśmy w ul. Wilczą, dostrzegłam niewysoką kobietę, z blond włosami przed ramiona i psa na długiej linie. Nie byle jakiego psa. Wilczaka! Diunę,
Podbiegłyśmy by się przywitać. Moja wilcza królewna była w tak ciężkim szoku (że jest znów w mieście), że nawet nie zwróciła większej uwagi na prawie 3 razy większą od siebie wilczycę. Diuna była miła i powąchała moją szarą wypłoszkę z dozą wilczej wyrozumiałości ;)

Agi, tak jak zresztą przypuszczałam, okazała się być przemiłą osobą. Może nie miałyśmy zbyt wiele czasu na pogawędki, ale po przybyciu Przemka i usłyszeniu całej historii - nie ma siły, żebym ich nie polubiła :) 

Co mogę powiedzieć po tym spotkaniu? Jęli interesują Cię czytelniku podróże, wyprawy, zwiedzanie lub masz psa i chcesz zacząć zabierać go na wakacje - a może jeździcie regularnie na mieszane gatunkowo wyprawy: 

NIE BĘDZIESZ SIĘ NUDZIĆ.

Agi i Przemek udowodnią Ci, że nie ma wyprawy nie możliwej do zrealizowania z psem (zakładając, że nie trzeba przy tym łamać prawa), dowiesz się jak zaplanować wycieczkę za granicę, jak rozplanować kilku-kilkunastodniową podróż oraz co zabrać dla swojego pupila. 
Odpowiedzą na każde pytanie, poradzą i z pewnością zainspirują każdego, kto ma chociaż odrobinę szaleństwa (i koczownika) w sobie.

Zakupiłam tego dnia również książkę "Himalaje na czterech łapach" OCZYWIŚCIE z osobistą dedykacją i odciskiem wilczej diuniastej łapki :) 

Jak tylko przeczytam, to zarzucę recenzją. 

Diuna :)

na dole Luna na górze Diuna

Luna i Mafia

Przemek z Diuną, Weronika z Mafią i Ja z Luną

Wybaczcie za jakość tzw tostera, ale nie dało rady inaczej.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz