poniedziałek, 22 czerwca 2015

Pierwszy post, czyli krótka notka o nas.

Tak na dobrą sprawę jest to drugi (ambitniejszy) blog jaki prowadzę. Ten drugi jest całkiem osobisty i dotyczy tylko mnie i mojej ludzkiej strony - głównie przemyśleń.
Ten zaś jest poświęcony reszcie mnie, czyli mnie wilczycy oraz wilczycy (mnie) i wilczycy (Luny).

Jestem studentką archeologii, wyprowadziłam się ze stolicy parę lat temu, jednak znów wróciłam na stare "śmieci" - zmusiły mnie studia. Poza wilczydłem, w domu na wsi mam 5 innych psów, ale nie będę przedstawiała teraz całej rodziny. Ponieważ cała ta ferajna jest ze sobą bardzo zżyta i nie umie żyć wśród bloków oraz ulic - na mojej życiowej drodze stanęło pokraczne, wilko-podobne stworzenie: Luna, czyli "pies" rasy Wilczak Czechosłowacki. 
Obecnie ma 6 miesięcy, kursujemy między wsią a Warszawą: od miejskiej dżungli do polskich lasów i łąk :)

Mój ukochany zaraził mnie chęcią podróżowania - zawsze pociągały mnie wyjazdy, ale do tej pory były to hotelowo-pensjonatowe "nudne" wakacje - na dziko, w Polskę, w naszą rodzimą dzicz. 

Co do psów i mojego podejścia, a mam nadzieję, że zauważy to każdy czytelnik (oczywiście jeśli się jakiś znajdzie), nie jestem fanką tresury i "cyrkowych" psów, jednak mam swoje stadne zasady. 

Jeśli ktoś chciałby mnie skrytykować, to śmiało, acz nie miłe i bezsensowne komentarze będę usuwała :) Ale jesli ktoś miałby jakieś porady, fajne triki - piszcie! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz